Marcelek Warchoł to waleczny Rzeszowiak, w którym płynie dylągowska krew. Ten chłopczyk potrzebuje naszego wsparcia. Urodził się jako wcześniak w 27. tygodniu ciąży. Z martwicą urodzeniową i ropnym zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych. Mimo licznych schorzeń, dziś już półtoraroczny malec, nie ustaje w staraniach o lepsze jutro. Ciekawość świata jest w nim silniejsza niż diagnoza. Marcelkowi można pomóc, wpłacając darowiznę na konto Fundacji Serca dla Maluszka lub przekazać 1,5 % podatku.
Marcel Warchoł urodził się jako wcześniak w 27. tygodniu ciąży. Z martwicą urodzeniową i ropnym zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych. Ważył zaledwie 1380 gramów. Nie mógł samodzielnie oddychać i dwa razy trzeba było przetaczać mu krew. Na dodatek, USG głowy Marcelka wykazało obustronne krwawienie dokomorowe oraz leukomalacje (niedotlenienie, niedokrwienie mózgu). Noworodek pierwsze 65 dni życia – zamiast w domu z bliskimi – spędził w szpitalu. Musiał walczyć o przetrwanie.
Dziś półtoraroczny już chłopczyk jest pod stałą opieką specjalistów: neurologa, okulisty, fizjoterapeutów, neurologopedów i psychologa. Trwa również jego diagnostyka w kierunku mózgowego porażenia dziecięcego.

-Mimo trudnego startu, dzięki ogromnej pracy i wytrwałości, Marcelek robi codziennie małe, ale niezwykle ważne postępy, które dają nam nadzieję na lepszą przyszłość. Wcześniaki to najmniejsi i najdzielniejsi Wojownicy. Chociaż przychodzą na świat z ogromnym bagażem, codziennie pokazują swoją siłę – mówi nie kryjąc wzruszenia Sabina Warchoł, mama Marcelka.
Większość niezbędnych dla dziecka terapii odbywa się w placówkach prywatnych i generuje bardzo duże koszty. – Nie potrafimy sobie wyobrazić rezygnacji z choćby jednych zajęć. Wiemy, że intensywna, regularna rehabilitacja to jedyna droga do poprawy sprawności i samodzielności naszego synka – dodaje Sabina Warchoł.
Pieniędzy potrzeba nie tylko na kosztowną rehabilitację, ale też niezbędny sprzęt medyczny, który pozwoli dziecku sprawniej walczyć o lepsze jutro. I na ile to możliwe – cieszyć się większym komfortem życia.
Małemu Marcelkowi można pomóc, wpłacając darowiznę na konto Fundacji Serca dla Maluszka lub przekazać 1,5 % podatku (Jest na to szansa do końca kwietnia, jeśli jeszcze ktoś się nie rozliczył).

